Śpiewaj, serce
- Grażyna Drabik

- 3 days ago
- 5 min read
Piotr Buszewski jako Tamino w Czarodziejskim flecie Mozarta i na Lincoln Center Plaza
Szeroko znana jest imponująca kariera jaką zrobił baryton Mariusz Kwiecień w Nowym Jorku. Przybył jako młodzik, z talentem i determinacją, by dobrze wykorzystać szansę jaką los mu podarował, gdy zdobył miejsce w prestiżowym Lindemann Young Artist Development Program przy Met. Wytrwałość i systematyczna praca, a pewnie i łut szczęścia, uchyliły mu drzwi do wielkiej kariery. Zadebiutował w 1999 r. w skromniutkiej partii Kuligina w Kátá Kabanová Janáčka. W trudnych warunkach potrafił pokonać wszelkie przeciwności, by z tej prawie niewidzialnej roli w ciągu dosłownie paru lat wkroczyć - systematycznie - w coraz szerszy blask świateł: Marcello w La Bohéme, Count Almaviva w Le Nozze di Figaro, Zurga w Les Pêcheur, tytułowe partie Eugene Onegina i Don Giovanniego.
Kwiecień wyróżnił się ciepłym tonem głosu, z rezonansem oraz atrakcyjną obecnością na scenie. Był dobrym śpiewakiem i aktorem: dynamiczny, z wdziękiem swobody ruchu. Przyciągał oko. Nadal widzę go w Le Nozze di Figaro, w debiucie w 2014 r.: z jakim autorytetem zawładnął rolę Księcia. Był nie frywolnym don juanem, który wszędzie węszył spiski i próbował wszystkich omamić, lecz bezwzględnym tyranem, z zimną furią goniący za swoją zachcianką, ślepy na innych. A jednocześnie wyśpiewywał trudnie partie z błogosławioną łatwością, łącznie z wysokim fis punktującym jedną z arii. Jego aktorskie umiejętności i ta gorąca gotowość, by podjąć każde wyzwanie i sprawdzić się jak najlepiej na scenie wzniosły go na wyżyny. Na początku XXI w. Kwiecień był z pewnością – razem z Simon Keenlyside (z Anglii), Quinn Kelsey (z Honolulu, Hawaje), Peter Mattei (z Finlandii), Bryn Terfel (z Walii) – w czołówce barytonów świata.
Paradoksalnie, te same cechy i talenty przyczyniły się do dramatu kariery przerwanej zbyt wcześnie, w pełni jeszcze siły głosu. W czasie przedstawienia La Bohème, podczas tournée Metropolitan Opera w Japonii, Kwiecień doznał naruszenia krążków w kręgosłupie. Trochę później, w czasie próby generalnej opery Mozarta, pojedynek Don Giovaniego z Commendatorem zakończył się nieszczęśliwą dyslokacją dysków. Kwiecień nie mógł wystąpić na premierze. Musiał poddać się jak najszybciej trudnej operacji. Operacja zaradziła, przynajmniej tymczasowo. Dwa tygodnie intensywnej terapii pozwoliły śpiewakowi podjąć rołę w tej inscenizacji Don Giovanniego specjalnie przygotowanej z myślą o nim. „Premierowy” występ jako Don Giovanni 25 października 2011 r. zakończył się tryumfalnie - wspaniałym przedstawieniem, entuzjazmem publiczności, pochwałami krytyków.
Niestety, kłopoty z kręgosłupem powróciły po jakimś czasie, ograniczając możliwości ruchu na scenie, a także gwarancji zaplanowanych występów. Parę razu Kwiecień musiał zrezygnować z występu w ostatnim momencie, a nawet już po rozpoczęciu przedstawienia. W operowym świecie, gdzie programy planuje się z kilkuletnią wizją i wojskową wręcz dokładnością, niezawodność jest kluczowym elementem utrzymania wysokiej pozycji solisty. W 2020 r. oficjalnie zakończył karierę sceniczną. Kontynuuje działalność jako nauczyciel i promotor operowej sztuki.
W Metropolitan Opera Mariusz Kwiecień postawił za sobą dobry ślad. Przetarł szlaki i uchylił drzwi do magicznego bastionu operowej muzyki. Inni śpiewacy godnie podjęli baton.
Mariusz Kwiecień jako Książę Nottingham w Robert Devereux Dionizettiego
Mariusz Kwiecień i Artur Ruciński
Od 2003 r. Met Opera stała się domem dla Edyty Kulczak. Zdobyła prestiżową pozycję jako Główna Artystka-rezydent i występuje w szerokim repertuarze partii mezzosopranowych w operach La Bohème, Lucia di Lamamoor, Arabella, La Sonnabula, Rigoletto… Regularnie śpiewa w Czarodziejskim flecie Mozarta, w specjalnej inscenizacji przygotowanej przez Julie Taymor na świąteczne, grudniowe, występ. Partia Flory Bervoix, przyjaciółki i powiernicy Violetty (Traviaty) w operze Verdiego, stała się niejako jej specjalną wizytówką. W wiosennym sezonie Kulczak występuje we wszystkich marcowych (20, 24, 28, 31) i kwietniowych (3, 4, 7, 10) przedstawieniach La Traviata oraz w maju: 6, 9, 13 i 16.
Met stała się także domem dla Piotra Beczały, który występuje tu regularnie od czasu swojego debiutu w 2006 r. w Rigoletto Verdiego jako Książę Mantui. Śpiewak z Podbeskidzkich Czechowic-Dziedzic jest obecnie jednym z najpopularniejszych tenorów, gościem w wiodących salach operowych: Bayerische Staatsoper w Monachium, Royal Opera House Covent Garden w Londynie, La Scala w Mediolanie, Gran Teatre del Liceu w Barcelonie, Wiener-Staatsoper w Wiedniu… W Metropolitan wyśpiewał już prawie wszystkie główne partie tenorowe: Chevalier des Grieux w Manon, Radamès w Aidzie, Edgardo w Lucia di Lammermoor, Lenski w Eugene Onegin, Rodolfo w La Bohème, Romeo w Roméo & Juliette, tytułowe role w Fauście i Andrea Chènier (jesienią 2025). Dla mnie wyróżnił się w trudnej roli Lohengrina Wagnera, gdzie zajaśniał magicznie i wyjątkowo przekonywująco.
Piotr Beczała w tytułowej roli w Andrea Chénier Umberto Giordano
Edyta Kulczak jako Alisa w Lucia di Lammermoor Dionizettiego

Edyta Kulczak i Artur Ruciński w Madama Butterfly Pucciniego
W bieżącym operowym sezonie można wiele razy podziwiać polskich solistów w ważnych rolach na scenie Metropolitan Opera.
Styczeń 2026
Artur Ruciński, baryton, z Warszawy
Debiut w Met jako Sharpless w Madama Butterfly (2016)
Wystąpił jako Riccardo Fortha w I Puritani Belliniego: 15 i 18 stycznia
Andrzej Filończyk, baryton, z Wrocławia
Debiut w Met jako Joe Kavalier w The Amazing Adventures of Kavalier & Clay (2025)
Wystąpi jako Sharpless w Madama Butterfly Pucciniego: 21 i 24 stycznia.
Andrzej Filończyk w The Amazing Adventures of Kavalier & Clay Masona Batesa
Artur Ruciński w Central Park, Nowy Jork
Marzec
Tomasz Konieczny, bas-baryton, z Łodzi
Debiut w Met jako Alberin w Das Rheingold (2019; jesienią 2025 r. śpiewał partię Mandryka w Arabella
Wystąpi jako Kurwenal w Tristanie i Izoldzie Wagnera: 9, 13, 17, 21, 25 i 29.
Ostatnie przedstawienie Wagnera odbędzie się 2 kwietnia. Jest to premiera w Met inscenizacji Yuvala Sharona zaprezentowana na festiwalu w Bayreuth, pod batutą Yannicka Nézet-Séguina. Dodatkową atrakcją w tym wypadku jest fakt, że partię Izoldy śpiewa Lise Davidsen z Norwegii uważana za jeden z najpiękniejszych i najbardziej dźwięcznych sopranów naszych czasów.
Piotr Buszewski, tenor, z Warszawy
Debiut w Met jako Chevalier de la Force w Dialogues des Carmélites (2023)
Wystąpi jako Alfredo Germont w La Traviata Verdiego: 20, 24, 28, i 31.
Andrzej Filończyk powraca na scenę w Madama Butterfly: 11, 14, 19, 23 i 28 marca.

Tomasz Konieczny na Lincoln Center Plaza, przed Metropolitam Opera
Kwiecień
Aleksandra Kurzak, sopran, z Brzegu Dolnego
Debiut w Met w Les Contes Hoffman (2004)
Wystąpi jako Mimi w La Bohème Pucciniego: 13,17, 21 i 25 (oraz 1 maja)
Piotr Buszewski zamyka przedstawienia La Traviata: 4 i 10 kwietnia.

Aleksandra Kurzak w tytułowej roli w La Traviata Verdiego
Zdjęcia Wojtek Kubik
Więcej informacji oraz zakup biletów: https://www.metopera.org/season/2025-26-season/

Wojtek Kubik - kontrabasista i fotograf.
W Stanach Zjednoczonych od 1981 r., specjalizuje się w fotografii sportowej (US Open, Wimbledon, World Cup Soccer, NBA) oraz muzycznej (JVC Jazz Festival, Woodstock ’94). Od 2006 r. regularnie dokumentuje występy Polaków w Metropolitan Opera.
Absolwent New York Institute of Photography, członek International Press Association, współpracuje z wieloma polskimi i polonijnymi czasopismami, m.in. Gazetą Wyborczą, Życiem Warszawy, Nowym Dziennikiem, Kurierem Plus. Jego zdjęcia publikują prestiżowe międzynarodowe magazyny, jak Boxing News, Gala, Jazz Forum, String, Down Beat. Był prezesem Polish-American Photographic Club of New York, obecnie jest jego honorowym członkiem. Wyróżniony Honorową Odznaką Zasługi dla Polskiej Kultury.
P.S. W trudnych początkach Mariusza Kwietnia towarzyszył mu dobry duch – Krystyna Dura. P. Krystyna mocno przyczyniła się, dosłownie i symbolicznie, by młody, samotny w Nowym Jorku śpiewak stanął na własnych nogach. Prowadzona przez nią restauracja, Christine’s, stała się jego nowojorskim domem. Niby drobny fakt, ale podkreśla jak splata się wielka i mała historia, jak podstawowe jest powiązania spraw „ciała i ducha”, i jak kluczowa jest – wszędzie i zawsze – zwykła ludzka życzliwość. Christine’s Restaurant w Greenpoincie oraz prywatny dom p. Krystyny stały się ważnym punktem odniesienia – najpierw dla Mariusza Kwietnia, potem dla Aleksandry Kurzak i wielu, wielu innych młodych i ambitnych. Oni z kolei sprawili, że pani Krystyna i jej bliscy czują się w Metropolitan Opera, od wielu lat, też jak w domu.
Droga p. Krystyno, wspaniały Mecenasie Polskich Śpiewaków, serdecznie zapraszam do podzielenia się z nami swoimi wspomnieniami.
























Comments